PGE Spójnia Stargard. Fatalny początek i kolejna porażka

0

W kolejnym arcyważnym meczu, mogącym mieć znaczenie dla gry w fazie play-off, podopieczni Jacka Winnickiego – bez wsparcia swoich kibiców – przegrali u siebie ze Startem Lublin.

PGE Spójnia Stargard – Start Lublin 71:83 (19:27, 20:18, 12:15, 20:23)

PGE: Śnieg 17, Kostrzewski 16, Młynarski 14, Cowels III 8, De Leon 7, Froling 5, Brenk 2, Gintvanis 2, Olisemeka 0

Start: Lemar 22, Carter 13, Laksa 12, Taylor 12, Borowski 9, Szymański 6, Dziemba 5, Jeszke 4, Grochowski 0

Po raz kolejny Spójnia kiepsko rozpoczęła mecz. To Start zdobył jako pierwszy 4 punkty z rzędu. Mimo że Spójnia dość szybko odpowiedziała, to do połowy kwarty jedynie dotrzymywała rywalowi kroku na zasadzie „punkt za punkt”. Po 5. minucie „trójki” Tweety’ego Certera oraz Mateusza Dziemby spowodowały, że przyjezdni odskoczyli na 6 oczek, a w końcówce pierwszej kwarty jeszcze bardziej powiększyli dystans.

Po 2 minutach drugiej kwarty Spójnia zbliżyła się na 2 punkty, ale wtedy ponownie przypomniał o sobie Tweety Carter, trafiając zza linii 6,25m.

Na długą przerwę stargardzianie schodzili ze stratą 6 oczek.

Po zmianie stron podopieczni Jacka Winnickiego dążyli do wyrównania, ale bezskutecznie. Po trzeciej kwarcie Start prowadził 9 punktami.

Spójnia walczyła do końca i w najlepszym momencie ostatniej odsłony traciła tylko 5 oczek. Od 3. minuty nadzieje na pozytywny wynik z każdą chwilą malały. Start odskoczył na 10 punktów, Spójnia zdołała się zbliżyć na 6, ale ostatecznie przegrała różnicą 12 punktów.

Podobnie jak w meczu ze Śląskiem, tak i tutaj jedną z najgorszych statystyk stanowiły rzuty za „3”. Spójnia oddała ich 26, a trafiła 5. Raymond Cowels II zaliczył tylko jedną „trójkę” z siedmiu podejść, a Harry Froling na cztery próby nie trafił ani razu.

Po 22 kolejkach podopieczni Jacka Winnickiego zajmują 10. miejsce w tabeli, tracąc punkt do ósmych Wilków Szczecin.

Już w najbliższy czwartek kolejny mecz. Tym razem Spójnia zagra na wyjeździe ze Stalą Ostrów Wielkopolski, a więc bezpośrednim rywalem w walce o play-off. Początek o godz.20.30. Transmisja w Polsat Sport Extra.

tekst, fot. Marcin Kaczan

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

SKOMENTUJ TEKST

Wprowadź swój komentarz!
Wpisz imię