Błękitni Stargard. Trafili do strefy spadkowej

0

W przedostatniej kolejce sezonu, a w ostatnim meczu przed własną publicznością, Błękitni Stargard przegrali z Garbarnią Kraków i znaleźli się na 15. miejscu w tabeli, które powoduje spadek do III ligi.

Błękitni Stargard – Garbarnia Kraków 2:3 (2:2)

Bramki: 24. min. Sanocki, 34. min. Sitkowski – 29. min. Felis, 36. min. Nakrosius, 68. min. Szewczyk

Błękitni: Rzepecki – Szrek, Ostrowski, Sadowski, Sitkowski, Krawczun (74. min. Kompanicki), Sanocki, Łysiak (74. min. Polkowski), Cywiński (87. min. Bednarski), Fadecki, Paczuk (86. min. Bochnak)

Garbarnia: Kozioł – Kowalski, Kujawa, Masiuda, Mruk, Marszalik (46. min. Serafin), Szewczyk (90. min. Radwanek), Nakrosius, Kołbon, Kuczak, Feliks (79. min. Wyjadłowski)

Błękitni przystępowali do tego meczu po wyjazdowej wygranej z Legionovią Legionowo, z kolei Garbarnia po porażce u siebie z Bytovią Bytów. Obie drużyny po 32 kolejkach sąsiadowały w tabeli, mając po 44 punkty. Oznaczało to, że zwycięstwo zapewni którejś z nich II-ligowy byt, a przegrana zdecydowanie przybliży do spadku. Nic zatem dziwnego, że niedzielne spotkanie rozpoczęło się spokojnie, bez porywczych ataków. Pierwszą groźną akcję stworzyli gospodarze i to dopiero w 13. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, w polu karnym Garbarni zagotowało się, ale ostatecznie nie padł żaden strzał.

W kolejnych dwóch podejściach stargardzkich piłkarzy próbę otworzenia wyniku na swoje barki wziął Wojciech Fadecki. Najpierw jednak przestrzelił, a po chwili został zablokowany.

Czołowego snajpera Błękitnych w 24. minucie wyręczył Bartosz Sitkowski. Wykorzystując zamieszanie, uderzył z okolic linii pola karnego, a zasłonięty Aleksander Kozioł nie był w stanie zareagować i piłka znalazła się w siatce.

Radość gospodarzy nie trwała długo, bo w 29. minucie, po rzucie wolnym, piłkę strzałem z główki w bramce umieścił Michał Feliks.

Odpowiedź Błękitnych była niemal natychmiastowa. W 34. minucie ponowne prowadzenie dla swojej drużyny uzyskał Krystian Sanocki.

Kontrodpowiedź była jednak jeszcze szybsza. W 36. minucie na 2:2 strzelił Donatas Nakrosius i takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa.

Po przerwie mecz wrócił do tempa z samego początku. Żadna ze stron nie chciała popełnić błędu, ale po kwadransie zaczęli przyśpieszać miejscowi.

W 59. minucie Krystian Sanocki trafił w poprzeczkę, a w 61. minucie Jakub Szrek w słupek.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się na Błękitnych w 68. minucie, kiedy podanie ze środka pola otrzymał Krzysztof Szewczyk i delikatnym strzałem posłał piłkę między słupki obok wychodzącego Mariusza Rzepeckiego.

Mimo ponad jeszcze 20 minut gry stargardzianie nie stworzyli już żadnej akcji godnej uwagi.

Garbarnia wróciła do domu, świętując utrzymanie w II lidze. Błękitni pozostali na murawie, wiedząc, że nie tylko po wznowieniu rozgrywek z udziałem publiczności ani razu nie wygrali u siebie, sprawiając tym samym ogromny zawód swoim kibicom, ale też, że znaleźli się w tragicznej sytuacji, bowiem zajmują aktualnie 15. miejsce, które powoduje spadek. Podopiecznych Adama Topolskiego czeka ostatni, wyjazdowy mecz w tym sezonie, a rywalem będą rezerwy Lecha Poznań. Błękitni nie tylko muszą to spotkanie wygrać, ale również muszą liczyć na korzystne wyniki innych meczów. W przeciwnym razie stargardzianie pożegnają się ze szczeblem centralnym.

tekst, fot. Marcin Kaczan

Poprzedni artykułSto lat Pani Stefanii
Następny artykuł2 miliony w 3 miesiące


Zanim dodasz komentarz – zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj