PGE Spójnia Stargard. Walczyli ambitnie, ale zabrakło zimnej krwi

0

Po wyjazdowej porażce z Treflem Sopot, podopieczni Jacka Winnickiego przegrali mecz u siebie ze Śląskiem Wrocław.

PGE Spójnia Stargard – WKS Śląsk Wrocław 73:74 (15:15, 12:21, 23:23, 23:15)

PGE: Steele 20, Matczak 13, Śnieg 12, Gudul 11, Blackshear 9, Młynarski 6, Tarrant 2, Walczak 0, Siewruk 0

WKS: Ramljak 20, Nevels 13, Dziewa 10, Jovanović 10, Keller 8, Gabiński 8, Musiał 3, Zagórski 2, Stewart 0, Tomczak 0

Wynik otworzyli goście, po tym, jak za „3” trafił Ivan Ramljak. Mimo że Spójnia nie pozostała dłużna i odpowiedziała akcją za”2”, WKS przez kolejne 4 minuty utrzymał niewielką przewagę. Do wyrównania (9:9) doprowadził dopiero Ricky Tarrant, a następnie Baylee Steele wyprowadził Spójnię na 2-punktowe prowadzenie. Ostatecznie jednak po pierwszej kwarcie był remis, po 15.

W drugiej odsłonie stargardzianie dotrzymywali kroku rywalom przez 2,5 minuty. Później stopniowo WKS zaczął się oddalać. Po ponad 5 minutach dysponował 8-punktową przewagą. Spójni udało się odrobić 6 oczek, po czym do głosu wrócił WKS, odskakując na 10 punktów.

Po zmianie stron inicjatywa wciąż należała do przyjezdnych. W połowie trzeciej kwarty dystans sięgnął poziomu 20 oczek, ale jeszcze przed jej końcem podopieczni Jacka Winnickiego zbliżyli się na 9 punktów.

W ostatniej kwarcie Spójnia ambitnie walczyła i na niespełna 3 minuty przed finiszem wyrównała (69:69). Co więcej, po „trójce” Kacpra Młynarskiego po raz drugi w tym meczu objęła prowadzenie. Happy endu jednak nie było. Na 22 sekundy przed końcem było 73:74, a akcję mieli gospodarze. Rzut Omariego Gudula okazał się niecelny i zwycięstwo przypadło koszykarzom ze Śląska.

W najbliższą niedzielę (20.09, godz.19:30) podopieczni Jacka Winnickiego zagrają na wyjeździe z GTK Gliwice.

mk

logo – źródło: http://spojniastargard.com/

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

SKOMENTUJ TEKST

Wprowadź swój komentarz!
Wpisz imię