Były „Powroty” – kontemplacyjne malarstwo Sylwii Wojewody

0

Nie było uroczystego otwarcia, ale był uroczysty finisaż. W Młodzieżowym Domu Kultury zakończyła się wystawa malarstwa pt. „Powroty” Sylwii Barbary Wojewody.

Urodzona w Stargardzie 23-latka pojawiła się w Sali Kominkowej MDK wraz z rodziną i innymi bliskimi jej osobami, także z jej uczelni – Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu.

Miejsce prezentacji prac malarki nie było przypadkowe. Sylwia Wojewoda  właśnie w MDK rozpoczęła swoją drogę artystyczną – w pracowniach: Jolanty Brejdak, Daniela Januchowskiego i Ryszarda Balonia. Tworząc pod kierunkiem tego ostatniego, odniosła wiele sukcesów w kraju i za granicą.

– Sylwia była z nami kilka lat. Od początku było widać, że to przyniesie dobry skutek – mówił Ryszard Baloń podczas finisażu, przypominając m.in., że w roku 2017 Sylwia Wojewoda otrzymała nagrodę Złotego Rylca im. Henryka Feilhauera na XXVI Międzynarodowym Biennale Ekslibrisu Współczesnego w Malborku.

– Była najmłodszą uczestniczką tego biennale i dostała tę nagrodę z marszu. Na ogół trzeba się bardzo napracować, aby ją dostać – kontynuował Ryszard Baloń, dodając: – Twoje malarstwo broni się samo. Sylwia, bardzo ci gratuluję.

Obecny na uroczystości prof. dr hab. Grzegorz Ratajczyk najpierw powiedział kilka ciepłych słów o Stargardzie, ciesząc się, że już nie jest „szczeciński”, a później stwierdził: – Jest tu osoba, którą staram się wspierać. Jest tego warta – za skromność, skupienie i koncentrację na tym, co robi.

Wskazując na obrazy Sylwii Wojewody, profesor zaznaczył, że ich zakres jest ograniczony. To niewielka część jej dorobku. Wiele ważnych dla niej prac utknęło na uczelni.

– Łączy je rzecz, która mnie bardzo ujmuje – jedyność z osobą, identyfikacja z nią. Te prace są lepsze lub gorsze, ale wszystkie mają charakter kontemplacyjny – mówił Grzegorz Ratajczyk. Dodał też, że autorka wystawy ma też cechę, która nie jest powszechna: umie słuchać drugiej osoby.

Sylwia Wojewoda studiuje również na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Na obu uczelniach jest na ostatnim roku. Właśnie pisze prace magisterskie. W planach ma powrót do Stargardu.

W trakcie finisażu wystąpił Wojciech Gurak – uczeń Państwowej Szkoły Muzycznej I i II st. im. Witolda Lutosławskiego w Stargardzie, stypendysta Prezydenta Miasta. Na wibrafonie wykonał „Midnight Star” Davida Friedmana.

tekst i zdjęcia Bożena Kuszela

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

SKOMENTUJ TEKST

Wprowadź swój komentarz!
Wpisz imię