PGE Spójnia Stargard. Kolejne zwycięstwo pod wodzą nowego trenera

0

Prowadzona od niedawna przez Macieja Raczyńskiego drużyna PGE Spójnia Stargard wygrała drugi mecz z rzędu. Tym razem pokonała na wyjeździe Anwil Włocławek 96:84.

Anwil Włocławek – PGE Spójnia Stargard 84:96 (8:24, 35:22, 18:25, 23:25)

Anwil: Clarke 21, Booker 19, Moore 13, Radić 11, Lichodiej 5, Bogucki 4, Green 4, Sulima 3, Pluta 2, Tomaszewski 2, Mielczarek 0

PGE: Cowels III 28, Tarrant 18, Matczak 13, Młynarski 11, Kostrzewski 9, Gudul 7, Steele 6, Śnieg 4

Stargardzianie rozpoczęli mecz od celnych „trójek” Mateusza Kostrzewskiego i Ricky’ego Tarranta. Później ta sama dwójka dołożyła punkty z akcji podkoszowych i Spójnia prowadziła 6 oczkami.

Z czasem trafiać zaczęli też pozostali. Kolejne udane rzuty zza linii 6,75m Ricky’ego Tarranta i Raymonda Cowellsa oraz „dwójki” Omariego Gudula i Baylee Steele’a pozwoliły gościom już w pierwszej kwarcie zdobyć znaczącą przewagę, sięgającą 16 oczek.

W drugiej odsłonie swój popis dał Raymond Cowells, któremu wtórował Kacper Młynarski. Przez dłuższy czas Spójnia utrzymywała wysokie prowadzenie, ale na 3 minuty przed długą przerwą coś się zacięło. Anwil przejął inicjatywę i przy lepszej skuteczności zbliżył się na 3 punkty.

Po zmianie stron dystans zmniejszył się nawet do jednego oczka, ale wtedy stargardzianie pomału zaczęli się oddalać. Stało się tak głównie za sprawą Raymonda Cowellsa, który ponownie zaimponował skutecznością zza linii 6,75m.

Na koniec trzeciej kwarty przewaga Spójni urosła do 10 oczek, a z pierwszymi minutami ostatniej odsłony zwiększyła się do 17 punktów. Tej różnicy tym razem podopieczni Macieja Raczyńskiego już nie zaprzepaścili.

Anwil w swojej gonitwie okazał się bezsilny i musiał uznać wyższość rywali.

W piątek Spójnię czeka kolejny mecz wyjazdowy. Tym razem stargardzianie zmierzą się z Asseco Arką Gdynia.

mk

fot. – źródło: https://spojniastargard.com

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

SKOMENTUJ TEKST

Wprowadź swój komentarz!
Wpisz imię