Agata Anna Drapała w Bramie Wałowej. „Tworzyć coraz więcej, śmielej i pokazać to światu”

0

To szczególna wystawa. Tworzą ją głównie twarze osób z różnych kręgów kulturowych. Nic dziwnego, autorka wiele podróżuje. To przekłada się na to, co maluje.

W większości to świetne portrety. Niektóre prezentowała na wcześniejszych wystawach. Te nowe są zainspirowane jej podróżami, m.in. do RPA.

Szczególny jest nastrój tych prac. Uważne spojrzenia, zaduma, melancholia… Jest przy czym się zatrzymać.

– Mało mówię o sobie. Ale zapraszam do rozmów ze mną. Jeśli komuś spodoba się mój obraz to: „Dziękuję” – mówiła Agata Drapała podczas wernisażu.

„Ze sztuką jestem związana już od dziecka, ale dopiero od kilku lat moja odwaga dogoniła pasję na tyle, by zacząć tworzyć coraz więcej, śmielej i pokazać to, co tworzę, światu…” napisała o sobie.

Ekspozycję otworzyła zastępca prezydenta Ewa Sowa z takim wstępem: – Agatę znam bardzo długo, więc dzisiaj nie mogłam pominąć tej wystawy.

– To dzięki pani prezydent tu jestem. To ona namówiła mnie, żebym wyciągnęła swoje prace i pokazała je. I tak zrobiłam – mówiła autorka prac, a jednocześnie wolontariuszka fundacji w RPA, która wspiera dzieci w slumsach.

Jak zwykle podczas wernisażu nie zabrakło oprawy muzycznej. Tym razem zadbał o to młody, utalentowany gitarzysta Marcin Momot, wychowanek MDK Stargard.

– Nam się tu podoba  – mówił jego opiekun Jacek Jankowski. – Wy malujecie pędzlem, my – dźwiękami. Marcin wszystko, co chce powiedzieć, robi przez gitarę. To wielki talent. Ja z jego tatą możemy już tylko sprzęt mu nosić.

Odbyła się też loteria, w której tym razem szczęście się uśmiechnęło do sponsora galerii SSMSP Brama – właściciela restauracji Toskania.

Wystawa Agaty Anny Drapały  w Bramie Wałowej czynna jeszcze będzie do 23 maja br.

tekst i zdjęcia Bożena Kuszela

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

SKOMENTUJ TEKST

Wprowadź swój komentarz!
Wpisz imię