Jest ich coraz mniej. Zasługują na szacunek. Teraz mają swoją ulicę

0

Najpierw była zgoda Rady Miejskiej w Stargardzie, aby droga między ul. T. Kościuszki a ul. Szczecińską otrzymała nazwę Inwalidów Wojennych. Dzisiaj odbyło się odsłonięcie tablicy z nazwą tej drogi. Z tego względu Stargard dołączył do innych polskich miast, które w ten sposób upamiętniają bohaterów poświęcających zdrowie i życie dla ojczyzny.

Z wnioskiem o nadanie tej nazwy wystąpił Zarząd Oddziału Związku Inwalidów Wojennych RP w Stargardzie.

– Jesteśmy w ważnej części miasta. Ta droga będzie mieć bardzo istotne znaczenie w układzie komunikacyjnym Stargardu. Przez nią i przez nowo wybudowane rondo w ciągu ul. Szczecińskiej obsługiwany będzie ruch w kierunku ul. Pierwszej Brygady. Tym samym nowa ul. Inwalidów Wojennych zyska charakter tranzytowy – mówił dzisiaj prezydent Rafał Zając podczas symbolicznego odsłonięcia tablicy z nazwą tej drogi, któremu towarzyszyły m.in. wiceprezydent Ewa Sowa i wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej w Stargardzie Wioleta Sawicka.

Byli też członkowie ZIW RP ze Stargardu i Szczecina.

– Inwalidów wojennych jest coraz mniej. Należy im się pamięć i cześć. Coraz mniej jest też dzieci, które mogą wysłuchać od naocznych świadków, czym jest wojna i jaka to jest tragedia – zaznaczył prezydent.

Sekretarz Oddziału ZIW RP Kazimierz Kiełtyka powiedział do zebranych: – Dzisiaj jest już tylko kilku frontowych żołnierzy II wojny światowej – inwalidów wojennych. Naturalnie ubywa ich i nieuchronnie zbliża się moment, kiedy to kombatanci – inwalidzi wojenni pozostaną tylko w naszej pamięci i historii.

Jak informował sekretarz, w czasie II wojny światowej trwale okaleczonych zostało ponad 100 tys. polskich żołnierzy.

– Wśród członków naszego oddziału wymienić trzeba nazwiska trzech inwalidów wojennych – trzech pułkowników WP: 97-letniego Bolesława Chamielca, Kawalera Krzyża Srebrnego Orderu Wojennego Virtuti Militari (jedyny w powiecie),  obecnego tutaj 96-letniego Eugeniusza Ankutowicza – od 28 lat prezesa oddziału, oraz 95-letniego Jana Jurkiewicza. Są dumni z przebytej drogi życiowej, wielkiego poświęcenia, wielu wyrzeczeń i poniesionego trudu mimo odniesionych ran i kontuzji – mówił Kazimierz Kiełtyka.

Dziękując za nazwę ulicy Inwalidów Wojennych, sekretarz oddziału ZIW RP podkreślił: – To hołd dla całego środowiska kombatanckiego.

Inwalidzi wojenni – żołnierze, którzy zostali ranni podczas wojny i doznali trwałego uszczerbku na zdrowiu. Związek Inwalidów Wojennych RP powstał w 1918 r. z inicjatywy Józefa Piłsudskiego. To najstarsza organizacja kombatancka w Polsce. Skupia żołnierzy, którzy walczyli na wielu frontach, członków ich rodzin, a także m.in. osoby represjonowane.

tekst i zdjęcia Bożena Kuszela

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

SKOMENTUJ TEKST

Wprowadź swój komentarz!
Wpisz imię