Carmell w Teatrze Letnim. Szkoda, że tak niewielu chciało jej posłuchać

1

Charyzmatyczna wokalistka i muzycy z najwyższej półki – czego chcieć więcej! Zwłaszcza, gdy z takiego spotkania na scenie wychodzi świetny, wręcz magiczny koncert. Odbył się w sobotę o 21:00 w Teatrze Letnim, w Parku Chrobrego. – Gdy jechaliśmy tutaj – lało, a teraz – zobaczcie, jak jest pięknie – mówiła Carmell do nielicznych słuchaczy na widowni.

Pierwszy utwór, chwilami o elegijnym nastroju, wykonali sami muzycy. Był istotny powód.

– Poświęcamy go tragicznie zmarłemu Grzegorzowi Grzybowi. Mieliśmy okazję grać razem z nim. To dla Ciebie! – mówił saksofonista Grzech Piotrowski.

Później pojawiła się Carmell (Małgorzata Bernatowicz) – wokalistka, kompozytorka i autorka tekstów. Uczestniczka Voice of Poland, eliminacji do konkursu Eurowizji. W 2019 roku, wraz z Marcinem Kuczewskim, wydała EP „Harmony”. Obecnie pracuje nad solowym albumem.

– Bardzo się cieszę, że tu jestem. I cieszę się, że Grzech Piotrowski zgodził się być naszym kierownikiem muzycznym – mówiła Carmell, po czym zaśpiewała kilka starszych i kilka nowych utworów – delikatnie, nastrojowo, a chwilami bardzo dynamicznie. W całości to był magiczny koncert, do czego wydatnie przyczynili się muzycy.

Wokalistce towarzyszyli: Grzech Piotrowski – saksofon, Daniel Popiałkiewicz – gitara, Kamil Barański -piano, Błażej Chochorowski – bas, Damian Niewimski – perkusja.

Carmell w dzieciństwie była związana ze Stargardem. Nic dziwnego, że na widowni zasiedli członkowie jej rodziny, którzy po występie obdarowali ją kwiatami.

Na koniec Grzech Piotrowski powiedział: – Pandemia sprawiła, że bardzo trudno nam funkcjonować. Nie mamy żadnego wsparcia, a wciąż pracujemy. Dlatego prosimy: Przychodźcie na koncerty! W ten sposób możecie nam pomóc.

Bożena Kuszela

fot. Maciej Kuszela

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

1 KOMENTARZ

  1. Klawiszowiec – świetnie złapane spojrzenie! A perkusista rzeczywiście na koniec miny stroił, z tym, że ja to dopiero na zdjęciach zauważyłem.

SKOMENTUJ TEKST

Wprowadź swój komentarz!
Wpisz imię