„Biesy Polskie” w SCK. Hołd złożony kobietom

0

Najpierw było zaproszenie fotografa Maksymiliana Ławrynowicza do rozmowy w ramach Stargardzkiej Ofensywy Kulturalnej. W jej efekcie zrodziła się myśl, aby pokazać wystawę jego autorstwa w naszym mieście. I właśnie jest. Od niedzieli w głównym holu Stargardzkiego Centrum Kultury można oglądać „Biesy Polskie”.

Biesy, duchy, czarownice

To opowieść o kobietach inspirowana mitologią dawnych Słowian oraz legendami polskich miast i wsi. Wystawa pod tym tytułem jest piątą odsłoną Projektu Kobiety, którego autorem jest Maksymilian Ławrynowicz.

Jej wernisaż odbył się w minioną sobotę w obecności twórcy, jego rodziny, przyjaciół i znajomych oraz nauczycieli. Po powitaniu wszystkich i podziękowaniach ze strony dyrektor SCK Joanny Tomczak, wiceprezydent Ewa Sowa, przed laty dyrektor szkoły autora wystawy, powiedziała: – Patrzę i szukam tego Maksa, którego znałam. Był bardzo aktywnym organizatorem życia klasowego. Cieszę się, że wyrósł na kreatywnego, osiągającego sukcesy człowieka.

– To wystawa jakiej Stargard jeszcze nie widział – pełna biesów, duchów, czarownic. Zwykle kobiecość kojarzy się z delikatnością, ze spokojem, ale nie dajcie się Państwo zwieść. Nasze bohaterki to kobiety mocne, zdecydowane, wyjątkowe – mówiła Joanna Merkel, która przed miesiącami rozmawiała z autorem „Biesów Polskich”. Na koniec dodała: – Maks, witaj w domu!

Dziękuję kobietom

– Bardzo mi miło wrócić do domu. Dziękuję gospodarzowi Stargardzkiemu Centrum Kultury i B-mollowi, który zainicjował to wydarzenie. Wielkie zaangażowanie dziewczyn z B-molla! Cała oprawa wystawy, elementy wystroju to ich dzieło. Dziękuję kobietom ogólnie i kobietom, które mi pozowały, które tworzyły przepiękne czepce, wszystkim artystkom i modelkom. Także kobietom, które mnie ukształtowały. Zawdzięczam wam wszystko – mówił Maksymilian Ławrynowicz. – Kobiety są wspaniałe, silne i cudowne…  Symbolem mojej Fundacji Projekt Kobiety są trzy mojry – mitologiczne postaci, które kierowały losem ludzi i bogów, stały ponad wszystkimi. Dziękuję moim trzem mojrom, bez których tej wystawy nie byłoby tu. Pierwsza mojra to wicedyrektor SCK Sylwia Wieleba, druga – Asia Merkel. A trzecia mojra, najważniejsza, to moja mama, która mnie ukształtowała jako człowieka i artystę, i która też tworzyła kulturę w tym mieście. Jest dla mnie największą muzą.

Mama autora Zofia Ławrynowicz podkreśliła, że jednym z największych fundamentów kultury w mieście są kobiety. Na wszystkich płaszczyznach.

– Zobaczcie, kto dzisiaj zarządza kulturą – same kobiety i chwała im – mówiła Zofia Ławrynowicz, wymieniając m.in. odpowiedzialną za kulturę wiceprezydent Ewę Sowę czy obie panie dyrektor SCK.

– Myślę, że stargardzka kultura jeszcze bardziej rozkwitnie dzięki kobietom – stwierdził Maksymilian Ławrynowicz.

Na koniec oficjalnej części uroczystości wystąpił zespół Kalina z Kobylanki, wpisując się w stylistykę ekspozycji.

Portrety pięknych kobiet

Wystawa robi wrażenie. To portrety pięknych kobiet z oryginalnym makijażem, w misternych nakryciach głowy, z biżuterią i innymi dodatkami. Widać tu solidne rzemiosło, dbałość o szczegóły, wyszukane stylizacje na potrzeby projektu. Widać też pasję autora do sztuk wizualnych, mody, literatury.

Nas szczególnie zachwycił portret Heleny Norowicz w roli Marzanny. Jest wspaniały! Stylizacja, wyraz twarzy, oczy… smutnej, ale i dumnej kobiety. Takiej fotografii nie da się zapomnieć.

W projekcie „Biesy Polskie” m.in. uczestniczyły też: Anna Cieślak, Aleksandra Kisio, Zofia Ławrynowicz (jako Baba Jaga), Agata Buzek, Paulina Holtz, Joanna Jabłczyńska, Barbara Kurdej-Szatan, Edyta Herbuś, Anna Czartoryska, Aleksandra Szwed.

Wystawę można oglądać do 18 sierpnia. Jej współorganizatorem – obok SCK – jest Fundacja Projekt Kobiety i Stowarzyszenie Artystyczne B-moll.

Bożena Kuszela

fot. Maciej Kuszela

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

SKOMENTUJ TEKST

Wprowadź swój komentarz!
Wpisz imię