SOK. Jakub „Kubańczyk” Flas, raper: „Jestem ciągle w drodze, jak już kiedyś będę na górze, to powiem”

0

Jak zwykły chłopak ze Stargardu stał się jednym z najbardziej popularnych raperów w Polsce? O tym jest kolejna rozmowa z cyklu Stargardzka Ofensywa Kulturalna. W roli głównej Jakub „Kubańczyk” Flas  – nie tylko muzyk i raper, ale też mistrz wagi średniej Fame MMA.

Wszystko zaczęło się w naszym mieście.

– U mnie w życiu ta muzyka zawsze gdzieś była – stwierdza rozmówca Joanny Merkel.

Początki to zajęcia wokalne u Ewy Krysian w MDK i śpiewanie w dziecięcym zespole Rupaki. Później była gra na gitarze i kapela rockowa. W końcu pojawił się rap. Zaczął pisać teksty pod podkłady rapowe, pod bity, i nagrywał to w domu.

Popularność za sprawą „Lady Pank”

Pierwszy rapowy koncert dał, jako suport, w jednym ze szczecińskich klubów.

– Jakoś poszło. Po tym koncercie wiedziałem, że to chcę robić – mówi Kubańczyk.

Popularność zdobył za sprawą kawałka „Lady Pank”. Zauważył go wtedy bardzo znany youtuber ze Szczecina. Zaczęła się współpraca. Jakub Flas przygotował 2 płyty (teksty, podkłady), takie, żeby były dobre wyświetlenia na YouTube. Później sam zaczął to robić – na własny rachunek.

W pewnym momencie nie chciał już tam się pojawiać. Stwierdził, że to jest totalnie nie dla niego, że jednak muzyka to jest to, co chce robić. Wtedy też w jego życiu pojawiła się Ola, wskutek czego przeprowadził się do Warszawy.

I potoczyło się.

– Masz kilka singli, 2 płyty, niektóre piosenki mają ponad 30 mln odsłon. Powiedz, jak napisać hit? – pyta Joanna Merkel.

– Hit musi być melodyjny, prosty i wpadać w ucho. To jest złota zasada hitu – odpowiada Kubańczyk.

Dać trochę wartości dzieciakom

Mówi też o raperach, którzy już odeszli z tego świata, a których wersy prowadziły go w życiu. I choć byli dla niego ważni, to nie byli inspiracją w muzyce. Jakub Flas zaznacza, że robi zupełnie inną.

I dodaje: – Ja mam przedział fanów naprawdę ogromny – od 10 lat po nieskończoną granicę. Ja też chciałbym dać trochę wartości tym dzieciakom. Skoro już mam ten zasięg, to warto go spożytkować w jakiś fajny sposób.

Jest rok 2021. Mimo pandemii wszyscy zwalniają, Kubańczyk nie. Wydaje płytę, ciężko trenuje do walki o mistrzowski pas.

– Gdzie ci się tak spieszy? – pyta Joanna Merkel.

– Wiem, że to jest mój czas i trzeba go wykorzystać w 100 procentach. Ja ciężko pracuję, nic nie spadnie z nieba – podkreśla Kubańczyk, dodając: – Jestem raperem, który imprezy, nocne życie ma już za sobą. I ma też kobietę. To mnie uspokoiło w życiu. Nie wiem, jak by to wyglądało, gdybym był samotnym wilkiem.

To jego najlepszy rok

Przyznaje, że to jest jego najlepszy rok. Dlaczego? O tym jest mowa w dalszej części rozmowy, m.in. o współpracy ze znanym reżyserem, różnych nośnikach reklamowych z jego twarzą, i o tym, jak to się stało, że walczy w MMA i ile czasu mu zajęło, by zdobyć mistrzowski pas.

Co go motywuje do ciężkiej pracy?

– Na pewno fani. Także moja Ola, która mnie napędza – mówi Jakub Flas. – Trzeba mieć trochę szczęścia – znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie. Mi się to udało. Ale to jest dopiero początek. Jestem ciągle w drodze, jak już kiedyś będę na tej górze, to powiem.

Bardzo ciepło wspomina Stargard. W Warszawie jest 2 lata. Lubi tu wracać. Tu też czerpie inspiracje, co słychać w jego utworach. Stargard zawsze kojarzy mu się z pięknymi wspomnieniami.

Więcej na: https://www.youtube.com/watch?v=hDYqtDVt6s0

Pomysłodawcą Stargardzkiej Ofensywy Kulturalnej jest Stowarzyszenie Artystyczne B-moll. Rozmowy są nagrywane we wnętrzach Miejskiego Browaru Stargard.

Twórcami SOK są B-moll i MDK: wideo – Waldemar Jaszczak, dźwięk – Adrian Barczak. Partnerem – Miejski Browar Stargard. Sponsorami: Talo Energy i HM Serwis.

Patronem medialnym – stargardzka.pl

Bożena Kuszela

fot. Roman Budzowski

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

SKOMENTUJ TEKST

Wprowadź swój komentarz!
Wpisz imię