III liga. Zakończyli rok bez punktowych zdobyczy

0

W weekend, awansem z rundy wiosennej, odbyła się XVIII kolejka spotkań. Obie stargardzkie drużyny zagrały u siebie i obie przegrały 0:1. Polski Cukier Kluczevia doznał porażki z Olimpią Grudziądz, natomiast Błękitni zostali pokonani przez Polonię Środa Wielkopolska.

Polski Cukier Kluczevia Stargard – Olimpia Grudziądz 0:1 (0:0)

Bramka: 90. min. Bajos

Kluczevia, mimo że podejmowała lidera tabeli, rozpoczęła mecz odważnie, stosując wysoki pressing. Plan taktyczny pokrzyżowała jednak 20. minuta, kiedy to, zdaniem sędziego, zawodnik Olimpii został sfaulowany przez gracza Kluczevii, wychodząc na czystą pozycję. Artur Kościukiewicz otrzymał czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko. Po chwili Olimpia mogła zdobyć bramkę. Najpierw jednak strzał Tomasza Kaczmarka wybronił Marek Ufnal, a przy dobitce Krzysztof Wicki trafił w poprzeczkę. Stargardzianie kontynuowali zatem mecz w osłabieniu, a Olimpia zaczęła szturmować bramkę gospodarzy. Ze strony przyjezdnych szedł atak za atakiem, ale Kluczevia dzielnie się broniła. W końcówce pierwszej połowy podopieczni Marcina Narkuna mogli nawet wyjść na prowadzenie, ale swoją szansę zmarnował Michał Magnuski.

Po zmianie stron, już w 47. minucie ponownie zapachniało golem dla Olimpii.  Jednak piłka po strzale Tomasza Kaczmarka po raz kolejny trafiła w poprzeczkę.

W 57. minucie szanse na boisku się wyrównały. Żółtą kartkę otrzymał bowiem Michał Zachaczewski. Po chwili okazało się, że jest to jego druga żółta kartka, bo pierwszą otrzymał w pierwszej połowie, będąc na ławce rezerwowych. Zawodnik Olimpii opuścił murawę, a zespoły grały dalej w dziesiątkę.

Inicjatywa wciąż należała do gości, ale znakomicie między słupkami interweniował Marek Ufnal.

Z racji na to, że kilka razy doszło do dłuższych przerw w grze, sędzia doliczył aż 7 minut do drugiej połowy.

Najpierw w doliczonym czasie bramkę mogła zdobyć Kluczevia. Michał Magnuski przymierzył na dalszy słupek, ale jak struna wyciągnął się Adrian Olszewski, nie dopuszczając do gola.

Niewykorzystana okazja zemściła się dosłownie w ostatniej sekundzie meczu. Po rzucie rożnym, w polu karnym Kluczevii zrobiło się zamieszanie, do piłki dopadł Jakub Bajos i skierował ją do siatki.

Lider wywalczył zwycięstwo rzutem na taśmę, a Kluczevia zakończyła rok 14. porażką w sezonie.

Błękitni Stargard – Polonia Środa Wielkopolska 0:1 (0:0)

Bramka: 87. min. Giełda

Niedzielny mecz nie należał do zbyt porywających, choć obie drużyny stworzyły kilka ciekawych akcji. Polonia mogła objąć prowadzenie już w 2. minucie. Piłkę w środku pola stracił Kacper Friska, przejął ją Kacper Nowak, zbliżył się do pola karnego i uderzył, ale obok słupka.

Błękitni odpowiedzieli w 11. minucie, kiedy – po krótko rozegranym rzucie wolnym – z okolic 15. metra uderzył Jakub Sawczak. Piłka i w tym przypadku minęła się ze słupkiem.

W 14. minucie Dominika Sasiaka postraszył Adam Borucki, a w 18. minucie Szymon Zgarda. Najgroźniejszą akcję Polonia przeprowadziła jednak w 37. minucie, kiedy z 3 metrów uderzył ponownie Adam Borucki. Zrobił to jednak na siłę, piłka musnęła tylko poprzeczkę i wyszła za linię końcową.

Tuż przed zejściem do szatni Błękitni mogli zdobyć bramkę, ale strzał Damiana Niedojada wybronił Miłosz Garstkiewicz.

Po zmianie stron niewiele się działo. Drużyny próbowały strzałów z dystansu, ale były one niecelne.

Kiedy wydawało się, że bramki w tym spotkaniu nie padną, chwila nieuwagi w polu karnym Błękitnych kosztowała ich utratę gola. Dominika Sasiaka zdołał bowiem pokonać Jakub Giełda.

Podopieczni Macieja Sayeda tegoroczne zmagania kończą porażką, pozostając mimo wszystko na miejscu siódmym w tabeli.

Piłkarzy Kluczevii i Błękitnych czeka teraz ponad 3-miesięczna przerwa. Na boiska III-ligowe zespoły wrócą w drugi weekend marca, ale przygotowania do rundy wiosennej rozpoczną z pewnością na początku nowego roku.

tekst, fot. Marcin Kaczan

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

SKOMENTUJ TEKST

Wprowadź swój komentarz!
Wpisz imię