Błękitni Stargard. Nie potrafią utrzymać prowadzenia

0

W trzecim tegorocznym meczu u siebie Błękitni stracili kolejne cenne punkty. Podobnie jak ze Śląskiem II Wrocław, tak i z Motorem Lublin prowadzili 1:0, ale ostatecznie zremisowali 1:1

Błękitni Stargard – Motor Lublin 1:1 (1:0)

Bramki: 38. min. Wajsak – 59. min. Świderski

Błękitni: Sasiak – Theus (46. min. Sitkowski), Kujawa, Wajsak, Andrzejewski – Bochnak (84. min. Boniecki), Cywiński, Starzycki (76. min. Walków), Polkowski, Kaczmarek (63. min. Kwiatkowski) – Niedojad (63. min. Brzeziański)

Motor: Madejski – Król, Grodzicki, Wawszczyk, Michota – Pakulski (82. min. Kunca), Swędrowski, Król, Ceglarz (55. min. Wójcik), Jagodziński (65. min. Kusiński) – Świderski

W meczu z Motorem Lublin na ławce trenerskiej Błękitnych oficjalnie zasiadł Adam Topolski, który zastąpił Tomasza Grzegorczyka. Samo spotkanie nie należało do zbyt widowiskowych. Faworytem, chociażby ze względu na wyższe miejsce w tabeli, byli goście, i faktycznie to oni mieli przewagę optyczną na boisku. Utrzymywali się dłużej przy piłce, konstruowali ciekawsze akcje i w 9. minucie mogli wyjść na prowadzenie. Po strzale Dawida Pakulskiego rewelacyjną interwencją wykazał się jednak Dominik Sasiak.

Jednak to gospodarze dość nieoczekiwanie otworzyli wynik. W 38. minucie, po dośrodkowaniu z lewego skrzydła, w polu karnym Motoru zrobiło się zamieszanie, piłka wylądowała w okolicach 11. metra, skąd huknął Daniel Wajsak. Do przerwy prowadzili zatem Błękitni.

Po zmianie stron Motor od razu rzucił się na miejscowych i niemal zamknął ich na własnej połowie. Z czasem również gospodarze zaczęli tworzyć zagrożenie. Szczególnie aktywny był Mateusz Bochnak, który albo próbował kończyć akcje kolegów strzałem, albo też decydował się na indywidualne rajdy. Niewiele jednak z tego wynikało. Goście rządni doprowadzenia do wyrównania w końcu uzyskali swój cel. W 59. minucie, po dośrodkowaniu w pole karne Błękitnych, najlepiej wyskoczył Daniel Świderski i uderzeniem z główki umieścił piłkę w siatce.

Pozostałe pół godziny gry w głównej mierze toczyło się pod dyktando przyjezdnych. W 76. minucie Motor mógł nawet strzelić zwycięską bramkę, ale Tomasz Swędrowski trafił w słupek.

Ostatecznie zakończyło się podziałem punktów.

W najbliższą sobotę podopieczni Adama Topolskiego zagrają na wyjeździe z Bytovią Bytów.

tekst, fot. mk

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

SKOMENTUJ TEKST

Wprowadź swój komentarz!
Wpisz imię