Błękitni Stargard. Nie podołali Widzewowi

0

Po rewelacyjnym początku i dwóch wygranych z rzędu, podopiecznych Adama Topolskiego i Jarosława Piskorza zatrzymali piłkarze Widzewa Łódź wynikiem 2:0.

Błękitnym przyszło się zmierzyć z rywalem przy ponad 17-tysięcznej publiczności. Ani ten fakt, ani też to, że Widzew to znana marka, nie wpłynęły stresująco na młody zespół ze Stargardu.

Przez kwadrans udawało się odpierać akcje, po czym błąd w środku polu spowodował, że w sytuacji sam na sam z Mariuszem Rzepeckim znalazł się Przemysław Kita. Przy pierwszym strzale stargardzki golkiper wyszedł obronną ręką, ale już przy dobitce nie miał szans. Po zdobytej bramce miejscowi nie poszli jednak za ciosem, a wręcz przeciwnie, inicjatywę zaczęli przejmować goście. Bliscy wyrównania byli Piotr Kurbiel i Wojciech Błyszko.

W drugiej połowie doszło do kontrowersyjnej sytuacji, w której w polu karnym Widzewa był faulowany Michał Cywiński. Sędzia nie dostrzegł jednak nieprzepisowego zagrania. Zamiast bramki dla Błękitnych, padł gol dla Widzewa: w 86. minucie stargardzianie nadziali się na kontrę, podczas której faulował Mariusz Rzepecki. Tym razem arbiter prowadzący spotkanie nie miał wątpliwości i wskazał „jedenastkę”. Skutecznie wyegzekwował ją Marcin Robak.

Błękitni po dobrym meczu musieli przełknąć gorzki smak pierwszej w tym sezonie porażki i z nadzieją patrzyć na sobotni pojedynek z innym byłym ekstraklasowiczem – drużyną GKS Katowice. Początek o godz.16.

mk

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

SKOMENTUJ TEKST

Please enter your comment!
Please enter your name here