KSW 50. Tomasz Narkun obronił pas

0

Stargardzki Berserker był gwiazdą jednej z walk wieczoru podczas jubileuszowej gali KSW w Londynie. Tomasz Narkun, bo o nim mowa, stanął do obrony mistrzowskiego pasa w wadze półciężkiej i pas ten obronił.

Po mistrzowski pas wagi półciężkiej KSW postanowił sięgnąć Przemysław Mysiala. 37-latek wydawał się być godnym rywalem „Żyrafy” (16-3,3 KO, 12 Sub), bo i dorobek też miał całkiem imponujący: 23-9-1. Jak się jednak okazało, walka mająca status jednej z walk wieczoru, i to o pas, nie dostarczyła zbyt wielu emocji.

Już przed galą, podczas ważenia, Tomasz Narkun stwierdził, że wyjdzie, zrobi swoje, wygra i pójdzie na imprezę. Tak jak powiedział, tak też uczynił.

Już z pierwszym gongiem stargardzianin doskoczył do rywala, silnie uderzając go kolanem. Przemysława Mysialę zachwiało, ale utrzymał się na nogach.

Po chwili „Misiek” zdecydował się na bezskuteczną odpowiedź w postaci ciosu kołowrotkiem.

Narastająca z każdą kolejną sekundą przewaga stargardzianina swoje apogeum znalazła jeszcze w pierwszej rundzie, a dokładnie w jej 4. minucie i 3. sekundzie. Zaczęło się od uderzenia lewym kolanem, po którym poszedł cios prawą ręką, posyłający Przemysława Mysialę na deski. W parterze Tomasz Narkun dokonał dzieła zniszczenia, zakładając rywalowi gilotynę. „Misiek” nie miał innego wyjścia, jak tylko odklepać.

Stargardzianin pozostał mistrzem wagi półciężkiej federacji KSW.

tekst mk, fot. OT, JT

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

SKOMENTUJ TEKST

Wprowadź swój komentarz!
Wpisz imię