Pożegnaliśmy Majkę Cierocką. W tle słychać było „Niczego nie żałuję”

2

– Pozostawiasz w naszych sercach wyrwę, ale i wieczną tęsknotę. Spoczywaj w pokoju. Cześć twojej pamięci! – mówił dzisiaj rano na cmentarzu prezydent Stargardu.

Uroczystość pożegnania zmarłej 4 marca aktorki, instruktorki teatralnej, reżyserki, twórcy kultury rozpoczęła się o godz. 8:45 w kolegiacie NMP Królowej Świata, gdzie wystawiona została urna z jej prochami. O godz. 8:00 odprawiono mszę świętą w intencji Majki Cierockiej. O 9:00 spod bramy głównej starego cmentarza przy ul. Kościuszki ruszył kondukt żałobny na miejsce jej ostatniego spoczynku.

Rodzina, wychowankowie, którzy przyjechali z różnych stron, przyjaciele, znajomi – szli, by oddać Majce ostatni hołd. Do urny z jej prochami przytulały się kapelusze…

– Przychodzimy nie tylko, żeby cię pożegnać, ale i podziękować ci Maju, za wszystko, co dla nas zrobiłaś, kierując się swoją wrażliwością, za twoje niesamowite przedsięwzięcia – mówił nad grobem prezydent Rafał Zając, podkreślając jej umiejętność budowania dobrych relacji z młodymi ludźmi, którzy byli dla niej jak druga rodzina. – Pozostawiasz w naszych sercach wyrwę, ale i wieczną tęsknotę. Spoczywaj w pokoju. Cześć twojej pamięci!

Bardzo ciepło o Majce Cierockiej i o jej wyborach w kwestiach wiary mówił też ks. prałat Henryk Ozga.

– Chcę uzupełnić jej wizerunek artystki o Majkę osobę wierzącą – powiedział prałat.

Gdy urna z prochami zmarłej spoczęła w grobie, kapelusze trafiły do zaprzyjaźnionych z nią osób. Jeden cały czas był na nagrobku.

W tle słychać było piosenkę śpiewaną przez Edith Piaf „Nie, niczego nie żałuję”.

Majka Cierocka zmarła w wieku 73 lat po długiej i ciężkiej chorobie.

tekst i zdjęcia Bożena Kuszela

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

2 KOMENTARZE

SKOMENTUJ TEKST

Wprowadź swój komentarz!
Wpisz imię