Błękitni Stargard. Punkt przewagi nad strefą spadkową

0

W meczu XIV kolejki II ligi podopieczni Tomasza Grzegorczyka przegrali na wyjeździe z Olimpią Elbląg. Była to druga porażka z rzędu.

Olimpia Elbląg – Błękitni Stargard 4:2 (3:1)

Bramki: 7., 76. min. Surdykowski, 32. min. Tkaczuk, 39. min. Bawolik – 29. min. Bochnak (k), 75. min. Cywiński

Olimpia: Rutkowski – Kiełtyka, Lewandowski, Wenger, Sedlewski -Kamiński (89. min. Poliński), Krasa (59. min. Sarnowski), Zyska, Tkaczuk (89. min. Sobiecki), Bawolik (64. min. Jabłoński) – 28. Janusz Surdykowski

Błękitni: Rzepecki – Theus (66. min. Niedojad), Ostrowski, Mosakowski, Sitkowski (66. min. Starzycki) – Bochnak (80. min. Karmański), Krawczun, Polkowski, Cywiński, Kaczmarek (59. min. Ryk) – Brzeziański

Mecz z Olimpią był z tych za sześć punktów. Oba zespoły są bowiem na dole tabeli, ale przed tym spotkaniem Olimpia ją zamykała, a Błękitni mieli trzy oczka przewagi nad strefą spadkową.

Pojedynek już na początku ułożył się fatalnie dla podopiecznych Tomasza Grzegorczyka. W 7. minucie, po rzucie rożnym, piłkę strzałem z główki do bramki stargardzian posłał Janusz Surdykowski. Choć Błękitni w 29. minucie doprowadzili do wyrównania, po tym jak karnego wykorzystał Mateusz Bochnak, na przerwę schodzili przegrywając 1:3. Najpierw Mariusza Rzepeckiego pokonał Orest Tkaczuk, a następnie Marcin Bawolik.

Błękitni walczyli i w 75. minucie pojawiła się nadzieja na uratowanie chociażby remisu. Bramkę kontaktową zdobył bowiem Michał Cywiński. Szybko jednak te nadzieje prysły, bo już po minucie Olimpia zadała stargardzianom kolejny cios. Po raz drugi w tym spotkaniu na listę strzelców wpisał się Janusz Surdykowski.

W samej końcówce Błękitni mogli co najwyżej zmniejszyć rozmiary porażki, ale piłka po strzale Damiana Niedojada trafiła w poprzeczkę.

Tym sposobem Olimpia zdobyła komplet punktów i odbiła się od dna ligowej tabeli. Błękitni zanotowali natomiast drugą porażkę z rzędu, a z przewagi trzech oczek nad strefą spadkową pozostało już tylko jedno.

Runda jesienna dobiega końca. Podopiecznym Tomasza Grzegorczyka pozostały jeszcze w tym roku dwa mecze do rozegrania. W najbliższą sobotę zmierzą się u siebie ze Skrą Częstochowa, a 12 grudnia na wyjeździe z Garbarnią Kraków.

Zwykle runda jesienna kończyła się pod koniec listopada, a w grudniu były już rozgrywane spotkania awansem z rundy wiosennej. Tym razem jednak wszystko wskazuje na to, że runda jesienna zakończy się dopiero w przyszłym roku, pod koniec lutego.

mk

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

SKOMENTUJ TEKST

Wprowadź swój komentarz!
Wpisz imię