PGE Spójnia Stargard. Są w „ósemce”

0

Po wygranej przed własną publicznością z GTK Gliwice podopieczni Jacka Winnickiego wskoczyli do strefy play-off.

Spotkanie z GTK nie najlepiej zaczęło się dla gospodarzy. W 3,5 minuty Spójnia trafiła jedynie za „2”, podczas gdy przyjezdni w tym samym czasie zdobyli 9 oczek. Straty udało się zminimalizować dopiero w końcówce, do 4 punktów.

W drugiej kwarcie, kiedy wydawało się, że podopieczni Jacka Winnickiego są o włos od wyrównania wyniku, coś w szeregach biało-bordowych zacięło się. Gliwiczanie zaliczyli dobry fragment, w którym rzucili 7 oczek z rzędu. Po tym jednak to oni stanęli, a Spójnia dała pokaz skuteczności. Na długą przerwę, dzięki m.in. „trójce” Raymonda Cowelsa, stargardzianie schodzili prowadząc 46:42.

Po zmianie stron, przez pełne dwie kwarty, goście ambitnie gonili wynik. W najlepszym momencie, a była to 2. minuta czwartej odsłony, zbliżyli się na 2 punkty. Spójnia zdołała przetrać słabsze chwile, utrzymać niewielką przewagę, a tym samym zagwarantować sobie zwycięstwo 86:79.

Wygrana ta, przy jednoczesnym potknięciu Trefla Sopot (porażka z Anwilem Włocławek), spowodowała, że podopieczni Jacka Winnickiego w końcu wskoczyli do „ósemki”.

Do końca rundy zasadniczej pozostało jeszcze 10 kolejek, a ścisk jest coraz większy, co gwarantuje zaciętą walkę do ostatniego spotkania.

Teraz Spójnia ma tyle samo punktów, co King Szczecin, Śląsk Wrocław i wspomniany Trefl.

Kolejny mecz stargardzianie rozegrają dopiero pod koniec lutego, a rywalem będzie Śląsk.

mk

ilustr. – źródło: http://spojniastargard.com

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

SKOMENTUJ TEKST

Wprowadź swój komentarz!
Wpisz imię